Homepage
Idea Program Rekrutacja Uczestnicy Kadra Milicz Rezultaty Relacje Fotorelacja Sponsorzy   2006  
 
Obóz jeden... wrażeń tysiące!

Daria Boruta: Moje odczucia, przemyślenia po Letnim Obozie Samorządowym 2007...

Letni Obóz Samorządowy był dla mnie czymś niezwykłym.

Z jednej strony wielkim, nietuzinkowym szkoleniem, "sezamem wiadomości", garścią przydatnych informacji na temat młodzieżowych rad, zaś z drugiej niesamowitym spotkaniem. Z ludźmi, którzy gdzieś w odległych rejonach Polski zajmują się czymś podobnym jak ja... Mają podobne albo całkowicie odmienne problemy dotyczące funkcjonowania młodzieżowych rad... Wymianą doświadczeń, pomysłów, poglądów. Bo to przecież w czasie warsztatów dotyczących grupy i procesów, a później komunikacji, odpowiedzi innych, które padały na pytanie Wiktora, Pauliny czy Jacka: "Jak to wygląda w waszych radach?", coraz bardziej mnie zaskakiwały, a mój długopis notował jak oszalały i w głowie kołatała się tylko jedna myśl "O matko, ile ja mam jeszcze do zrobienia! :)"

Daria Boruta


Poza tym nie sposób zapomnieć o atmosferze panującej w trakcie większości warsztatów. Na początku gry integracyjne, które sprawiały, że z każdym dniem stawaliśmy i wszyscy czuliśmy się grupą. Zajęcia były prowadzone tak, że do odpowiedzi, sedna tematu dochodziliśmy praktycznie sami, przez pracę w kilkuosobowych zespołach połączoną z dobrą zabawą i śmiechem. W ten sposób udało mi się dowiedzieć i zapamiętać o wiele więcej rzeczy niż byłabym w stanie normalnie w szkole.

Tu nauczyłam się patrzeć na młodzieżową radę przede wszystkim jak na grupę zgranych osób, kolegów, koleżanek, którzy tylko wspólnie działając mogą osiągnąć zamierzony cel. Zrozumiałam, że bez jasnej i przejrzystej komunikacji nic się nie uda, a motywacja, nie jest złą odmianą manipulacji...:) Aha i oczywiście, zajęcia z Jackiem dotyczące planowania! To dało dużo do myślenia. Nie tylko na gruncie młodzieżowej rady...

Te wszystkie materiały, jakie dostaliśmy to taki "podszeptnik", do którego można w każdej chwili zerknąć... Fajnie jest mieć coś takiego.

No i możliwości poznania nowych osób. Każdej zupełnie innej, ale na swój sposób ciekawej i niepowtarzalnej.

Gra integracyjna


Nigdy nie zapomnę tych wszystkich rzeczy, jakie wspólnie robiliśmy... Pierwsze poszukiwania, nasze karetki, tunele wraz z niezwykłymi śpiewami (oficjalne - rynek we Wrocławiu i mniej oficjalne - plac wkoło internatu), reakcje jakie wywoływały u postronnych ludzi (czytaj zdziwienie, wątpienie, myśli w stylu:"Czy z nimi wszystko w porządku?", a po chwili rozbawienie), drugie wyproszone poszukiwania, które zakończyły się słynnym już spotkaniem "faceta z dzidą", pomniki miłości, after party, taniec Wiktora na wieszaku, Mój Aniołek (który potrafił sprawić, że chciało mi się uśmiechać) i Orzeszek (najlepszy na świecie)... Hasło mojej współlokatorki "Zróbmy coś Mega!", otwieranie i zamykanie drzwi przed nosem niezbyt szczęśliwego z tego powodu Wiktora ("Przecież powinniśmy już spać!"), zwiedzanie Wrocławia, w tym skwarze, kiedy naszej grupie w ogóle się iść nie chciało ...


Tunel...



O tym można by napisać książkę...

Podsumowując Letni Obóz Samorządowy był dla mnie okazją do naładowania się do pracy w młodzieżowej radzie. Bowiem, gdy w tym roku, kiedy kończyła się moja kadencja, chciałam "dać sobie z tym wszystkim spokój", ale teraz wiem, że owego spokoju sobie nie dam i od września wracam w szeregi młodzieżowych rad! :)


Newsletter Poleć znajomemu






< wstecz << Projekty <<< homepage na górę ^   dalej >  


O Federacji |  Wydarzenia |  Standardy |  Super Rada |  Projekty |  Sponsorzy |  Ważne adresy |  Kontakt |  Mapa serwisu |  Copyright


Copyright 1999-2007 webmaster@federacja.org

design by: whizz