Homepage
Idea Program Rekrutacja Uczestnicy Kadra Milicz Rezultaty Relacje Fotorelacja Sponsorzy   2006  
 
Obóz jeden... wrażeń tysiące!

Relacja Jacka Jóźwiaka, trenera Federacji

Podczas przerwy w warsztatach


Będąc trenerem Federacji, jako jedna z dwóch osób miałem okazję aktywnie uczestniczyć w organizacji wszystkich siedmiu letnich obozów. Każdy z nich był inny, bowiem na każdy przyjeżdżali różni ludzie. Jedno jednak pozostaje niezmienne. Obok nowych znajomości, rozrywki, przydatnej wiedzy i umiejętności po każdym szkoleniu pozostaje seria złotych myśli i powiedzonek. Znużeni czasami wielogodzinnymi warsztatami, niewyspani i pełni wrażeń nieraz zaskakiwaliśmy samych siebie myślami, których sami byśmy się po sobie nie spodziewali. Nieraz są one świadectwem zbiorowego poczucia humoru obozowiczek i obozowiczów. Czasami jednak bywają wypowiadane zupełnie serio i dopiero wybuch śmiechu na sali pozwalał nam zreflektować się o ich dwuznacznym albo zgoła bezsensownym brzmieniu. Tak więc obok 22 nowych twarzy, nowego miejsca i wreszcie dobrego jedzenia, po tegorocznym "losie" szansę na wpisanie do annałów Federacji niewątpliwie mają także:
  • "nieobciągnięte parówki" czyli hit śniadania pierwszego dnia;
  • "facet z dzidą" jako określenie pana ganiającego nas po milickim parku z prętem zbrojeniowym; chyba po raz pierwszy uzyskaliśmy na obozie tak jednoznaczne potwierdzenie tego, że opieka wychowawców w trakcie zajęć terenowych nie jest jednak przejawem nadopiekuńczości;
  • "byłam strasznie przerażona, aż mi bark lewy zdrętwiał" jako relacja jednej z uczestniczek z przebiegu spotkania z "facetem z dzidą";
  • "stoi ten facet z pałą i czeka na okazję" - komentarz w zasadzie zbyteczny, choć o dziwo gdy słowa te padały, nie towarzyszyła im wielka euforia ;)
  • "- Co kierowało Tobą? / - Większe podniecenie!" to uzasadnienie jednego z uczestników pragnącego ponownie wyruszyć na spotkanie "faceta z pałą czekającego na okazję"
  • "projekt będzie realizowany dwutorowo" - wypowiedziane kilkunastokrotnie podczas prezentacji, niestety bez wyjaśnienia znaczenia tej metafory, co w połączeniu ze wzmianką, że jednym z elementów projektu ma być "strajk" (chodziło raczej o manifestację), podsunęło kilkorgu uczestnikom wniosek, że chodzi o blokowanie dwóch torów na linii kolejowej Kostrzyn - Tczew;
  • "czy możemy wyrwać Armina?" - jak widać jeden z trenerów cieszył się szczególnym wzięciem uczestniczek, a kultura osobista najwyraźniej nakazała im spytać się reszty kadry o zgodę na "wyrwanie" naszego kolegi;
  • "mam problemy z orientacją, ale nie aż takie" - na pewno w końcu się odnajdziesz, drogi uczestniku ;)
  • "rano się obudziłam koło jaja" - co się działo w nocy, wychowawcy mogą się tylko domyślać :p
  • "Jacek, będziesz miał dwa orzeszki" - do dziś nie wiem, co jedna z obozowiczek chciała mi w ten sposób zasugerować...
Oczywiście lista ta nie wyczerpuje wszystkich oryginalnych, zabawnych czy wyjątkowo celnych określeń zmajstrowanych przez "Ludzi Ostatniej Szansy". Zapewne w ferworze pędzących zajęć część zmalowanych myśli pozostała niezauważona, inne odpłynęły w ulotne odmęty niepamięci umysłu skupionego na prowadzeniu zajęć. Niech jednak te, które pozostały, będą świadectwem wspaniałej, wakacyjnej atmosfery i wspólnej, twórczej pracy ludzi złączonych przez LOS.


Newsletter Poleć znajomemu






< wstecz << Projekty <<< homepage na górę ^   dalej >  


O Federacji |  Wydarzenia |  Standardy |  Super Rada |  Projekty |  Sponsorzy |  Ważne adresy |  Kontakt |  Mapa serwisu |  Copyright


Copyright 1999-2007 webmaster@federacja.org

design by: whizz